NOWY STADION GÓRNIKA Kiełbasa wyborcza czy fakt?
„Nowy stadion Górnika potrzebny od zaraz!” – to hasło przewodnie wszystkich zabrzan, którzy gorąco kibicują swojemu klubowi. Czy faktycznie jego budowa rozpocznie się „od zaraz”?
Mało prawdopodobne, by budowa stadionu przy Roosevelta ruszyła za kilka miesięcy. Wciąż nie jest gotowa dokumentacja techniczna stadionu. Dopiero, gdy zostanie wykonana, będzie można ubiegać się o pozwolenie na budowę. A tego też nie dostaje się od ręki.
Kiedy zobaczymy na stadionie pierwszą koparkę? – Musimy uzbroić się w cierpliwość. Wszystko przebiega zgodnie z harmonogramem – mówi prezydent Małgorzata Mańka-Szulik.
Terminy to nie jedyny znak zapytania. Sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana. Mówi się o stadionie za 200, w porywach – za 360 milionów. Tymczasem rzeczywistość jest brutalna. Budżet miasta nie kłamie. W Wieloletnim Planie Inwestycyjnym, w rubrykę „modernizacja stadionu im. Ernesta Pohla” wpisano 150 milionów złotych. Wygląda na to, że są to miliony wyssane z palca. Skąd taki wniosek?
Wystarczy podstawowa znajomość matematyki. Trzeba przejrzeć w budżecie miasta rubryki na kolejne lata. I tu niespodzianka. Na realizację zadania, jakim jest budowa stadionu, w 2010 przewidziano zaledwie 6 mln 300 tysięcy złotych. W 2011 roku – 8 mln zł. Na 2012 – rok, w którym budowa stadionu miałaby dobiec końca, też zarezerwowano tylko 8 mln złotych.
Dodajemy. Suma: 22 mln 300 tysięcy złotych. Z pewnością nie da się wybudować stadionu za takie grosze.
Kredyt? Niestety Zabrze ma już gigantyczny dług – 275 milionów złotych. Z takim długiem ciężko ubiegać się o wielomilionowy kredyt. Rezerwy? Żadnych nie ma, bo potrzeby miasta są ogromne. Dziurawe drogi, brak nowych mieszkań – na to władze też muszą przeznaczać niemałe pieniądze.
PRZECZYTAJ: ZABRZE MA JUŻ 275 MILIONÓW DŁUGU!
Nadzieja w środkach zewnętrznych. Różnych – unijnych, z ministerstwa sportu. Jednak o te nikt na razie nie stara się. – Najpierw musi być przygotowana dokumentacja projektowa i uzyskane pozwolenie na budowę – informuje Tadeusz Dębicki, prezes spółki Stadion w Zabrzu.
Poza tym środki unijne są na wyjątkowe, ale realne projekty. Lokalizacja stadionu klasy elite w Zabrzu może nie zostać potraktowana poważnie. Z rankingu UEFA wynika, że tego typu stadionów w Europie jest zaledwie 30. Wybudowano je między innymi w Anglii, Niemczech, we Włoszech czy w Hiszpanii. Grają na nich najsławniejsze kluby świata, takie jak Manchester United, Bayern Monachium, Lazio Rzym, Real Madryt, Barcelona.
Tymczasem puste rubryki w budżecie miasta nie powstrzymują pani prezydent od zapewnień, że stadion Górnika powstanie. – Sytuacja finansowa miasta jest stabilna, możemy myśleć o inwestycjach w mieście – stwierdziła prezydent Mańka-Szulik podczas konferencji prasowej poświęconej nowemu prezesowi Górnika. – Niech Pani prezydent pokaże, gdzie w budżecie miasta znajdzie taką ogromną kwotę na stadion. Do tej pory się tego nie doczekaliśmy – doprasza się Łukasz Urbańczyk, radny Platformy Obywatelskiej.
Prezydent Mańka-Szulik na konferencji prasowej, 1 marca oznajmiła też, że nadal bierze pod uwagę budowę stadionu klasy elite. Zaskoczony jest tym Rafał Marek, radny PO. – Dlaczego kategoria elite? W koncepcji programowo – przestrzennej stadionu wyraźnie założono, że będzie to kategoria 3-cia czterostopniowej standaryzacji UEFA. Projekt elite to jest kategoria 4 – zauważa Rafał Marek. Przypomina, że radni nie zgadzali się na kategorię elite.
– Radni jeszcze nie mieli się na co zgodzić, bo jeszcze nie ma projektu. Nic nie jest przegłosowane ani przesądzone – uważa pani prezydent.
PRZECZYTAJ: STADION GÓRNIKA Na razie wirtualny, czy będzie realny?
Czy stadion Górnika jest jedynie kiełbasą wyborczą obecnej prezydent Zabrza Małgorzaty Mańki-Szulik? Czy kibice będą bardzo zawiedzeni? Nie chce się wierzyć, że stadion Górnika mógłby nie powstać. Nie chce się też wierzyć, że prezydent Zabrza, która jest z wykształcenia matematyczką nie podliczyła kwot w budżecie miasta. Dlatego w obietnicę budowy nowego stadionu wierzy nawet szef Allianza.
– Nie patrzymy na to, co jest w prasie pisane, dla nas jest istotne co pani prezydent nam powie. Jeśli pani prezydent nam powie, że wszystko przebiega zgodnie z harmonogramem, to jest dla nas wystarczające – oświadczył Michael Müller, szef rady nadzorczej Górnika Zabrze i wiceprezes Allianz Polska podczas konferencji prasowej 1 marca. – Nie dajemy komentarzy do plotek, albo jakiś informacji, które są w prasie. My komentujemy tylko fakty i akurat fakty przedstawia nam pani prezydent – dodał Müller.
Jednak, budżet miasta to fakty, a nie plotki.




