09.09 23:00: kolejny napad na Zabke                                                                                                                                                                                                                                                          

FELIETON: California über alles!

Dodał/a: Damian Halmer   (11-03-2010 18:29)

Sentencję o tym, że historia jest nauczycielką życia, zna chyba każdy. Można ją przez to śmiało zaliczyć do kanonu najlepiej znanych i pamiętanych banałów obok takich stwierdzeń jak „pieniądze nie śmierdzą” czy „myślę więc jestem”.


Problem z tą historią jest jednak taki, że jak każda niemal nauczycielka, także i ona ma swoich faworytów. I nie chodzi mi już o to, że biedna Polska po 123 latach niewoli, powstaniach i walkach na każdym froncie obydwu Weltkriegów, dostała w prezencie komunizm i Stalina. Wiecznie zapominana i pomijana Rzeczpospolita jest bowiem niczym w porównaniu z odwiecznym ulubieńcem historii – Stanami Zjednoczonymi.

Jak to się stało, że rolniczy kraj na nieznanym kontynencie stał się niemal z automatu najważniejszym graczem w światowej polityce, tego nie wie nikt. Może uratowało ich to, że w porównaniu z krajami Europy nie mieli po 30 sąsiadów, więc nie mieli za bardzo z kim prowadzić wyniszczających wojen. Tak czy inaczej prymat USA jest od początku XX stulecia niepodważalny. Wraz z tym prymatem poszedł jednak i prymat w światowej kulturze. Stolicą światowego kina jest więc Los Angeles zamiast Cannes czy Berlina, światową stolicą mody staje się Nowy Jork i tylko co 4 serial czy film w telewizji pochodzi z innego kraju. Wraz z kulturą amerykańską przyszła amerykańska muzyka, amerykańskie zwyczaje, ubrania, subkultury a nawet imiona.

W Europie szybko pojawiły się społeczeństwa, które postanowiły na początku przejąć trochę z tej nie wytwornej, ale nośnej jak nic innego kultury amerykańskiej. Tym z zachodu było łatwiej, tym ze wschodu trudniej, ale z czasem już wszędzie pojawił się rock’n’roll, Brudny Harry i moda na skórzane kurtki a’la Tom Cruise w filmie „Top Gun”. Niektórzy poszli w tym jeszcze dalej, o czym przekona się każdy, kto choć raz będzie miał okazję być w niemieckim wielkomiejskim liceum, gdzie młodzież jest bardziej amerykańska niż ich amerykańscy rówieśnicy. Nawet nasi południowi bracia Czesi tak daleko poszli za amerykańskim przykładem, że dubbingują własne filmy a śmiech z taśmy znany z sitcomów podkładają w teleturniejach i reklamach. Polska przez jakiś czas opierała się tym nurtom. Co prawda zalewu McDonaldów, supermarketów i kanałów muzycznych nie dało się powstrzymać, ale wielkich szkód na psychice młodocianych nie zauważono.

Pierwszy raz bezwzględny i siejący spustoszenie zalew amerykanizmów zszokował mnie, gdy w około 22 roku życia dowiedziałem się co to takiego „imoł”. Okazało się bowiem, że gnębieni w podstawówkach mazgaje i chucherka są obecnie najbardziej chodliwym towarem, ponieważ ich dusza przepojona jest cierpieniem a serce krwawi. No ale cóż, taka natura dzieci by czerpać z nie zawsze najlepszych wzorców , więc się przyzwyczaiłem. Kolejny szok przyszedł, kiedy te same wzorce zastosowały już nie dzieci, a nawet nie teensy, ale starzy, stateczni ludzie polityki. I tak przepojeni amerykańską demokracją zamiast pluć na partie opozycyjne toczą obecnie kampanię przedwyborczą i plują wewnątrz własnej kliki. Największy szok przyszedł jednak wówczas, kiedy dowiedziałem się, że USA dotarło i do spokojnego Zabrza.

Kiedy do tej pory słyszałem, że prowadzone są spotkania i konferencje dla kobiet w celu ich aktywizacji czy też szkoleniu dla podniesienia umiejętności, zawsze uważałem, że dobre to i sprawiedliwe. Każde szkolenie jest przydatne i jeśli pomoże znaleźć bezrobotnym kobietom pracę, to warto w to inwestować ciężkie, a nawet ogromne pieniądze. Kiedy jednak dowiedziałem się, że w Zabrzu szkolenia dla kobiet szukających pracy będą połączone z pokazem mody Evy Minge, to już szlag mnie trafił. Nie mam nic przeciwko modzie ani też nic przeciwko tej uznanej polskiej projektantce. Co prawda wygląda nieco dziwnie, ale w tej branży mało kto wygląda inaczej niż dziwnie, więc też nie będę psów wieszał. Ale kiedy przeczytałem o całej tej imprezie, to jednak serce i rozum nie wytrzymały. Okazało się bowiem, że polskie kobiety nie są bezrobotne ze względu na kryzys, lecz na siebie. Są za mało przebojowe na rynku pracy, ubierają się staromodnie i nie mają przysłowiowego pazura, co w tym przypadku oznacza 12-centymetrowe tipsy. Tylko dzięki temu można zdobyć pracę project managera, creative direktora, sale coordinatora albo też inne zaszczytne stanowisko w tej czy innej Corporation.

Moje zdenerwowanie, a właściwie zdruzgotanie mogłoby być mniejsze, gdyby nie fakt, że cała impreza współorganizowana była przez Powiatowy Urząd Pracy. Urząd, którego głównym zadaniem jest wspierać bezrobotnych, często w krytycznej sytuacji finansowej i pomóc znaleźć im godziwą pracę. Zapisanych jest tam mnóstwo kobiet, często samotnych matek, które bez wykształcenia starają się załapać na jakikolwiek kurs i w końcu znaleźć źródło utrzymania. Widocznie jednak w naszym mieście ważniejszy jest problem tych kobiet, które po 8 latach studiów i 10 latach pracy chcą nagle przejść z jednej ciepłej posadki na drugą cieplejszą. Bo jeżeli pokaz wyzywającego makijażu oraz zakup sukni wieczorowej zaprojektowanej przez Evę Minge ma pomóc znaleźć pracę 40-letniej szwaczce z trójką dzieci, to ja gratuluję pomysłu. Oznacza to bowiem, że polskie kobiety sukcesu i kopciuszki biznesu, do tej pory znane tylko z filmów, są w rzeczywistości bardziej amerykańskie niż Amerykanki. Nawet tam nie każdy w dobrze skrojonym żakiecie znajdzie pracę w firmie prawniczej. U nas widocznie każdy – wystarczy że zainwestuje z 5 tysięcy w makijaż i ubrania. Skoro nasze dzieci mają grać golfa zamiast w piłkę nożną, to może niech każda matka w Zabrzu będzie businesswoman. Wówczas to nie my będziemy gonić Stany, ale oni ruszą wreszcie w pościg i role na świecie nareszcie się odwrócą.


na zdjęciu: suknia z kolekcji Evy Minge, zaprezentowanej w Zabrzu. Fot. Katarzyna Doszla


Osoby powiązane z tematem:


Bookmark and Share
wykop.pl    

Galerie newsa

Reklama

Skrót wiadomości

Nowa bezpłatna gazeta ZABRZANIEpl

Dożynki Grzybowice 2010 - fotogaleria

Kolejny napad w Zabrzu. Na bank. Policja prosi o pomoc

Górnik Zabrze zaprasza młodzież na obóz piłkarski

Warszawiak poszukiwany listem gończym wpadł w Zabrzu

Wypożyczalnia Podręczników Szkolnych zaprasza

Zabrze nominowane do certyfikatu za turystykę przemysłową

Utrudnienia na drogach: ruszył remont skrzyżowania w Rokitnicy

matematyka | matematyka | kalkulator | strony www | zabrze | calculator | zabrze | agencja pr | elektryk zabrze | zabrze tv